Byłeś jak dramat romantyczny
z całkiem bezsensu zakończeniem
choć mogło być romantycznie ty
dramatycznie zostałeś cieniem
czwartek, 23 lipca 2009
znów u Łukasza w odwiedzinach...
Jeszcze zabierzesz mnie na lody
Zdąży nas jeszcze rozśmieszyć mim
Suknię mi kupisz w domu mody
I obejrzymy niejeden film
Jeszcze nam wicher dmuchnie w żagle
A motor drogi będzie pruł
I nic nie skończy się nigdy tak nagle
Jak tu.
Zdąży nas jeszcze rozśmieszyć mim
Suknię mi kupisz w domu mody
I obejrzymy niejeden film
Jeszcze nam wicher dmuchnie w żagle
A motor drogi będzie pruł
I nic nie skończy się nigdy tak nagle
Jak tu.
poniedziałek, 20 lipca 2009
xxx
Słońce w czerni rozlało się złotem
I zamienił podwórze deszcz w błoto
Dzień kolejny bez wieści od ciebie
Moje serce wylało tęsknotą
I zamienił podwórze deszcz w błoto
Dzień kolejny bez wieści od ciebie
Moje serce wylało tęsknotą
Po drodze /Moja piosenka/
ref.Wiem że gdyby zabrano mi góry
to zaczęłabym pisać o nich
ale póki góry jeszcze stoją
to stopami nie słowami chcę je gonić
1.wielosłowie na kilometry
uwięzione w bibliotekach
kilometry zapisane w szlakach
dają wolność której czekasz
ref.Wiem że gdyby zabrano mi góry
to zaczęłabym pisać o nich
ale póki góry jeszcze stoją
to stopami nie słowami chcę je gonić
2.co zostanie to zostanie
ja przeminę z miejską ciszą
ani książki ani góry
już ode mnie nie usłyszą że
ref.Wiem że gdyby zabrano mi góry
to zaczęłabym pisać o nich
ale póki góry jeszcze stoją
to stopami nie słowami chcę je gonić
Chcę je gonić x4
chcę gonić góry x2
i ze szczytów wstępować w chmury
to zaczęłabym pisać o nich
ale póki góry jeszcze stoją
to stopami nie słowami chcę je gonić
1.wielosłowie na kilometry
uwięzione w bibliotekach
kilometry zapisane w szlakach
dają wolność której czekasz
ref.Wiem że gdyby zabrano mi góry
to zaczęłabym pisać o nich
ale póki góry jeszcze stoją
to stopami nie słowami chcę je gonić
2.co zostanie to zostanie
ja przeminę z miejską ciszą
ani książki ani góry
już ode mnie nie usłyszą że
ref.Wiem że gdyby zabrano mi góry
to zaczęłabym pisać o nich
ale póki góry jeszcze stoją
to stopami nie słowami chcę je gonić
Chcę je gonić x4
chcę gonić góry x2
i ze szczytów wstępować w chmury
poniedziałek, 29 czerwca 2009
wzór do "Twojej postaci"
WIECZOREM
mała moja maleńka
chwieją się żółte mlecze
w dolinę napływa gór cień
cichy odwieczerz
brodzi w zmierzchowym nurcie
już późno
mały mój ukochany
trudno z miłości się podnieść
a jeszcze ciężej od złych nowin
gdy patrzysz na mnie ciemnym nowiem
smutniej mi chłodniej
boję się
rozstać się musimy
ty z innym do ślubu jedziesz
na srebrne noce złote dnie
moja droga gdzie indziej wiedzie
we mgle
tam gdzie najsamotniejsi
słyszę turkot karocy
niebo nazbyt się chmurzy
daj rękę ukochany raz jeszcze
o ciemne godziny pieszczot
co było nie może trwać dłużej
czas mi już czas
całuj ostatni raz
żegnaj
dobrzy ludzie
błogosławcie zdarzenia które przeszły
błogosławcie i te co przyjdą
/Józef Czechowicz/
mała moja maleńka
chwieją się żółte mlecze
w dolinę napływa gór cień
cichy odwieczerz
brodzi w zmierzchowym nurcie
już późno
mały mój ukochany
trudno z miłości się podnieść
a jeszcze ciężej od złych nowin
gdy patrzysz na mnie ciemnym nowiem
smutniej mi chłodniej
boję się
rozstać się musimy
ty z innym do ślubu jedziesz
na srebrne noce złote dnie
moja droga gdzie indziej wiedzie
we mgle
tam gdzie najsamotniejsi
słyszę turkot karocy
niebo nazbyt się chmurzy
daj rękę ukochany raz jeszcze
o ciemne godziny pieszczot
co było nie może trwać dłużej
czas mi już czas
całuj ostatni raz
żegnaj
dobrzy ludzie
błogosławcie zdarzenia które przeszły
błogosławcie i te co przyjdą
/Józef Czechowicz/
Ewa- przeprowadzka
"domek, niby małży koncha
W domku- konsze małża-żonka
Przylepiona do małż-onka"
/Jan Lemański/
W domku- konsze małża-żonka
Przylepiona do małż-onka"
/Jan Lemański/
Subskrybuj:
Posty (Atom)

