środa, 25 listopada 2009

chorobowe

obniżona odporność na rzeczywistość
zapadam w drzemkę chorobową
zbudźcie mnie
po końcu świata

suka

niedobra jestem
nie odwzajemniam pieszczoty
wyję po nocy

westchnienie krawcowej

jesień taka, że aż igły opadają

niedziela, 18 października 2009

Bruno Jasieński

TANGO JESIENNE

Z.K.

Jest chłodny dzień pąsowy i olive.
Po rżyskach węszy wiatr i ryży seter.
Aleją brzóz przez klonów leitmotiv
Przechodzisz ty, ubrana w bury sweter.

Od ściernisk ciągnie ostry, chłodny wiatr.
Jest jesień, szara, smutna polska jesień...
Po drogach liście tańczą pas-de-quatre
I po kałużach zimny ciąg ich niesie.

Dziś upadł deszcz i drobny był, jak mgła.
W zagonach błyszczy woda mętno-szklista.
Wyskoczył zając z mchów i siadł w pół pas.
Słońcempijany mały futurysta.

Po polach straszą widma suchych iw,
A każda iwa, jak ogromna wiecha...
Aleją brzóz przez klonów leitmotiv
Przechodzisz ty samotna, bezuśmiecha...

I tyle dumy ma twój każdy ruch
I tyle cichej, smutnej katastrofy.
Gdy, idąc drogą tak po latach dwóch
Ty z cicha nucisz moje śpiewne strofy...

wtorek, 13 października 2009

William Shakespeare, Sonet 71

Oto już jesień i pora umierać;
pożółkłe liście wiatr strąca i miecie,
drżące gałęzie do naga obdziera –
chór, gdzie sto ptaków modliło się w lecie.

ja jestem zmierzchem dnia, który się skłania
ku zachodowi i w ciemności brodzi;
noc siostra śmierci, oczy mi przysłania
i wkrótce z całym światem mnie pogodzi.

żar we mnie drzemie, lecz żar jaki bywa
gdy młodość już się oblecze popiołem;
jako na łożu śmierci dogorywam,

strawiony przez to, co sam od niej wziąłem.
a skoro kochasz, choć prawdę dostrzegniesz,
kochasz tym mocniej, im rychlej odbiegniesz.

piątek, 9 października 2009

Smutek zakapior

ktoś w mojej głowie odkręcił kran ze smutkiem
smętna piosenka płynie ciurkiem
szumi
czasem kapie
szumiąc kapiąc
będzie szumieć kapać
aż się w smutku nie utopię
nie zaszumię nie zakapię